|
Blog > Komentarze do wpisu
Fasolka po bretońsku
barszcz ukraiński
Fasolka po bretońsku (czyli po polsku) to moja kolejna propozycja w ramach tygodnia "Gotujemy po polsku".
Składniki:
czwartek, 06 listopada 2008, iis111
Komentarze
grumko
2008/11/07 04:18:43
Fajnie zestawiłaś te obco brzmiące, a jednak charakterystyczne dla kuchni polskiej potrawy;-) Z tego co widzę "fasol po breto" cieszy się sporą popularnością w czasie naszej zabawy;-) Pozdrówka!
2008/11/07 07:58:36
Oj jak dawno jej nie jeadłam:) Bardzo apetycznie wygląda:) Właśnie sobie uświadomiłam, że samodzielnie nigdy jej nie robiłam zawsze ją jadam u mamy:)
2008/11/07 09:51:59
Grumko ja niestety ostatnio nie mam za duzo czasu i nie przegladam blogow i nawet nie wiem co ludzie gotuja z okazji tej zabawy.
Notme, Anitko u nas fasolka pojawia sie dosc czesto, bo ja bardzo ja lubie:) 2008/11/07 11:17:53
Och, wieki nie jadłam takiej fasolki! :)) Może poproszę o taki talerzyk, mniam, mniam :)
2008/11/07 11:55:22
Majanko Ty dasz mi kawaleczek Twojej szarlotki a ja odstapie Ci troszke fasolki... ale fasolki juz nie ma, upsss;)
2008/11/07 17:05:11
Nie sięgam pamięcią, kiedy jadłam ostatnio...
Ach! jeszcze śledź po japońsku ;) pozdrówka! 2008/11/07 23:07:36
A ja jeszcze nigdzie nie widziałam fasolki po bretońsku, dopiero u Ciebie :) Ja też nie mam czasu na oglądanie blogów, dlatego codziennie nadrabiam zaległości na jednym.
Fasolki już dawno nie jadłam, a sama jeszcze nie robiłam, najlepszą oczywiście gotuje moja mama ;) Twojemu mężowi nie tęskni się już za kuchnią grecką? 2008/11/07 23:08:54
Narazie nie narzeka;) Ugotuje cos greckiego w weekend, tak dla odmiany;)
2008/11/08 09:35:48
Iwonko, chętnie :)) Ale... hmmm jakby to rzec... szarlotki też juz niet ;) hi hi hi :D
2008/11/08 12:24:30
Dokładnie tak! :)) Ukochanemu baaardzo smakowała. Chyba oboje lubimy połączenie jabłek i cynamonu ;)
|